• Królestwo

    Za oknem mamy las. Domów nie za wiele. Cisza i spokój. Obserwujemy jak zmieniają się pory roku, obserwujemy ptaki. Późną jesienią wystawiamy karmnik. Wczesną wiosną szykujemy budki lęgowe dla ptaków. W przydomowym ogródku rosną warzywa, a w młodym sadzie jabłonie zaczynają nieśmiało dzielić się z nami swoimi owocami, choć dzielą się też z innymi mieszkańcami naszej okolicy. Siedem lat temu uciekliśmy z miasta i zaszyliśmy się w miejscu, gdzie noc jest czarna, gdzie widać gwiazdy, gdzie czuć zapach roślin, gdzie jesteśmy szczęśliwi. Tu urodziły się nasze dzieci. Nie znają innej rzeczywistości. Miasto jest dla nich czymś chwilowym. CZYTAJ WIĘCEJ
  • O pewnej rodzinie...

    Patrzę na moje bawiące się dzieci. Budują przekopki w piaskownicy. Ich głośny, niczym niepohamowany śmiech roznosi się echem po okolicy. Beztroska ich dzieciństwa jest zaraźliwa. Czuję się szczęśliwa. CZYTAJ WIĘCEJ